Strony: Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ...21 22 23 Następna
mar 10 09
Paweł Rogaliński, Nyamko Sabuni, Mara CarfagnaUnia Europejska stoi przed wieloma poważnymi wyzwaniami – kontynent słabnie, jego społeczeństwo starzeje się, a dla kandydującej od dwóch dekad Turcji wciąż daleka droga do członkostwa w UE. Czy różnorodność to lek na wszystkie nasze kłopoty?
 
Wielokulturowość za wszelką cenę?
Niedawny, listopadowy szczyt Komisji Europejskiej w Sztokholmie poświęcono głównie zagadnieniom dyskryminacji. Poruszone tam treści były bardzo istotne dla przyszłości Europy, jednak główny nacisk położono na dość kontrowersyjne rozwiązania. Mianowicie bez najmniejszego uwzględnienia konkretnej sytuacji i cech narodowych danego społeczeństwa, zachęcano wszystkich pracodawców do wprowadzenia sztucznych parytetów i zatrudnienia możliwie najróżniejszej „mieszanki” pracowników. Na ulotkach KE wielokrotnie powtarzano slogany: „Podejmując działania na rzecz różnorodnej siły roboczej (…) podnosisz stopień zadowolenia z pracy osób zatrudnionych w Twojej firmie”. W tym kontekście niejednokrotnie wskazywano na muzułmanów i osoby ciemnoskóre, a pracodawcom proponowano kierowanie się kluczem wielokulturowości. Wszystkie rady udzielone przez Komisję idealnie pasują dla różnorodnych społeczeństw Europy Zachodniej, na przykład Wielkiej Brytanii czy Niemiec. Ale czy można w identyczny sposób traktować każdy kraj członkowski UE? Czy homogeniczne społeczeństwo Polaków wpisuje się w tę rzekomo uniwersalną „receptę na sukces”?
Sondaże, dane…
Badania przeprowadzone przez Komisję Europejską wskazują, że Polska to kraj jednolity, pod każdym względem odbiegający od średniej unijnej (która wykazuje silne zróżnicowanie narodowościowe i etniczne). Jednocześnie, problem rasizmu jest u nas dwukrotnie mniejszy niż w pozostałych krajach Unii. Dlaczego tak się dzieje? Podczas gdy w RFN blisko 20 proc. społeczeństwa to imigranci, a w Wielkiej Brytanii liczba „obcych” dochodzi w niektórych rejonach do ponad 40 proc. ogółu, Polacy nie muszą martwić się o masowy napływ przyjezdnych. Poza tym, kiedy Niemcy czy Brytyjczycy konkurują o pracę i mieszkanie z obcokrajowcami, z pewnością nie jest im łatwo pogodzić się ze swoją częstą przegraną. Gdy więc pracodawcy zwalniają swoich rodaków i na ich miejsce zatrudniają tańszych i niejednokrotnie lepiej wykształconych imigrantów, nietolerancja rodzi się sama. I wówczas żadne argumenty nie przekonają ich do korzyści płynących z wielokulturowości. Tego typu problem w Polsce niemalże nie istnieje.
Turcja w Unii – jak się przygotować?
            Warto wyjaśnić, że nasz kraj nie jest oazą tolerancji i można jej zarzucić na przykład homofobię. Można nawet uznać, że istnieje tu również leksykalny antysemityzm, bowiem polskie słowo „Żyd” ma samo w sobie raczej pejoratywny wydźwięk. Poza historycznymi naleciałościami, realny rasizm jest o wiele słabszy niż w krajach wielokulturowych. Patrząc na polskie społeczeństwo przez pryzmat przyszłej akcesji Turcji do Unii i doświadczeń imigracyjnych Europy Zachodniej, należy zastanowić się, czy Polacy nie znajdą się wkrótce na miejscu dzisiejszych Niemców czy Brytyjczyków. Jeśli tak się stanie i pewnego dnia Turcy zapukają do drzwi kraju nad Wisłą, Polacy powinni być światopoglądowo przygotowani na ich przyjęcie. Może się jednak wtedy okazać, że propagowana przez Komisję Europejską promocja zatrudniania obcokrajowców jest nie do końca trafiona i w części państw Unii nie spełnia swojej roli. Stworzony przez ekspertów uniwersalny plan walki z dyskryminacją w przyszłości może nawet pogorszyć sytuację, bo pracodawcy zachęceni do stworzenia wielonarodowego zespołu pracowników, będą skorzy do zwalniania części swoich rodaków i zatrudniania w ich miejsce obcokrajowców. Nie trudno się domyślić, jaki może być finał takiej gwałtownej i szeroko zakrojonej zmiany.
Jak być powinno?
            Przyjęcie Turcji oraz krajów bałkańskich do Unii jest nieodzowne i nie powinno być zbytnio odwlekane w czasie. Jednak zderzenie tak odmiennych kultur i religii powinno być poprzedzone odpowiednim przygotowaniem światopoglądowym społeczeństw całej 27-ki. Nie da się ukryć, że obecne propagowanie tolerancji przez Komisję Europejską w zachodniej części kontynentu jest nie do przecenienia. Jednak w krajach takich jak Polska – niedoświadczonych i dziewiczych pod względem masowego napływu imigrantów, taktyka Unii może się nie sprawdzić. W tym przypadku powinno się zredukować ilość sloganów i nienamacalnych argumentów, a postawić na więcej dokładnych informacji. Do takich mogą z pewnością należeć dane, że polskie społeczeństwo się starzeje i wkrótce ( w przeciągu kilkunastu-kilkudziesięciu lat) zabraknie nam młodych rąk do pracy. W konsekwencji zbyt dużej liczby emerytów w stosunku do osób pracujących, cały nasz system czeka poważne załamanie. Aby temu zapobiec, musimy szybko wypełnić lukę w niedoborze młodego pokolenia. Dzięki akcesji Turcji, stanie się to możliwe. Ten 72-milionowy kraj nie tylko sam zyska na przyłączeniu do Unii Europejskiej, ale też zaoferuje całej Europie rzeszę swoich młodych, dobrze wykwalifikowanych pracowników.
Parytet za wszelką cenę?
            Warto przyjrzeć się obecnej formie walki z dyskryminacją. Czy wybieranie pracowników według klucza rasy, płci, wyznania czy orientacji seksualnej ma sens? Czy sztucznie wygenerowana różnorodność w firmie musi się sprawdzić? A może najlepiej zapomnieć o nieistotnych w pracy cechach każdego człowieka i wyłonić tych najlepiej wykwalifikowanych? Porzućmy dyskryminujące parytety i pozwólmy pracować osobom o najlepszych kwalifikacjach i wiedzy. Wówczas moglibyśmy zapomnieć o nic nieznaczącym, procentowym wyliczaniu reprezentacji każdej mniejszości i skupić się na jakości wykonywania pracy. Z czasem mało kto by pamiętał o utopijnym wydzielaniu miejsc pracowniczych poszczególnym grupom społecznym. Nikt nie zwracałby już uwagi na to, czy zatrudniamy u siebie Turka, Polaka, osobę niepełnosprawną, kobietę czy też transwestytę. Tylko w ten sposób mamy szansę na najlepszą wydajność pracy, silny rozwój gospodarczy oraz realną walkę z dyskryminacją, bez wprowadzania sztucznych podziałów. Jak mówi znane w Polsce hasło propagujące równość: „Najpierw jesteśmy ludźmi. Dopiero potem narodami”.
_______________
POLISH ZONE, 03.2010, s. 10.
http://www.polishzone.co.uk/uploaded/PZ26.pdf
Podziel się ze znajomymi:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Fleck
  • Grono
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Pinger
  • Śledzik
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Flaker
  • Spis.pl

Autor Paweł Rogaliński \\ tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

mar 10 01
Emily Bronte wrote her first and only novel in 1847 under the pseudonym Ellis Bell. However, it was not approved of by Victorian critics who thought of it as brutal and controversial. It was not until Emily Bronte’s death that the book gained popularity and acclaim, and became a masterpiece of English novel.
The book is a combination of passion, mystery and doomed love. Its most characteristic element is nature which is as important in the book as any other character. Nature lives its own life. It seems as if it took control over the plot, but it did not. It is more like a background that gives special atmosphere to the events. Nature in the book is like Catherine and Heathcliff’s souls, wild. It seems that it has destructive power, but it does not. In fact, it is always present together with strong emotions and passions. That is why we see so much of it in Wuthering Heights, where civilization does not reach.
At the beginning of chapter one, we may read about nature’s influence on it:
 
Wuthering Heights is the name of Mr. Heathcliff’s dwelling, ‘Wuthering’ being a significant provincial adjective, descriptive of the atmospheric tumult to which its station is exposed in stormy weather. Pure, bracing ventilation they must have up there, at all times, indeed: one may guess the power of the north wind, blowing over the edge, by the exercise slant of a few, stunted firs at the end of the house; and by a range of gaunt thorns all stretching their limbs one way, as if craving alms of the sun.[1]
 
 
By this description we learn that the inhabitants of Wuthering Heights have much closer contact with nature than anybody else. The place is wild and free of any human interference. Those who live there have to accept the fact that they are going to ‘share’ the place with nature forces governing it. However, nature is not entirely unfriendly, although frightening at times.
Jacques Blondel in his article entitled ‘The Role of Nature in Wuthering Heights’[2] claims:
 
The explanation of the adjective ‘wuthering’ situates the drama in a desert where there is no natural obstacle, and where the body can undergo physical influences which are in part the origin of the passions. The wind is the symbol of nature’s power acting on these beings, just as it heralded Emily Bronte’s revelations. Under its influence, the individual is no longer in total control of himself; part of his will is taken over by the natural element. He feels more isolated, but not totally crushed as he could in the high mountains.
 
 
In this way he suggests that nature is a part of each human being. Those whose dwelling is in Wuthering Heights are more prone to its destructive influence than others. Blondel suggests that nature is a vicious element trying to deprive people of control over their own lives. Nevertheless, there are some examples in the book proving that nature only ‘takes part’ in the events, creating background rather than influencing others. One of the examples on the fact that nature is not an evil force is the description of moors. They appear quite a lot, being most of the times violent and scary. However, there are moments, when the readers can experience them being calm and friendly. B. H. Lehman[3] says:
 
The moor, we are reminded, is not all furze and whinstone: violence and terror and stark fortitude seem to have a special appropriateness in that landscape; but of old time the Lintons were merry in their crimson and white and gold drawing room and gay in their park, and Heathcliff and Cathy as children happy on the Heights, and now Hareton and Catherine are taking a goodnight look at one another by the moon’s light; these moods also are appropriate on the moor.
 
 
The same feelings are shared by Stephen Coote, who claims that nature is nothing else but wilderness. It can be pleasant at times, but it can be harsh and severe as well. Humans are part of it, so they share some traits. They can be like Heathcliff, unpredictable and violent or like Catherine and Hareton, calm, loving and good-willed. He says:
 
We are aware of the moors, the wildness of the countryside and of the weather. Lockwood is caught in a snowstorm, Catherine becomes feverish after walking in a storm. The older Mr. and Mrs. Linton die from exposure to the same one. Nature is often harsh and extreme. The people are similar. Even when they are dead the moors invade the part of the churchyard in which they are buried. While Emily uses moors and for some of her most extreme effects, we should also notice that with the moors can be associated a far different type of love than between Catherine and Heathcliff. Primroses grow there and gardens can be salvaged. Summer days are pleasant and as natural and supportive of the type of love that goes with them as winter is wild and destructive.[4]
 
Therefore, nature only is there. It is present at Wuthering Heights, it is a part of every human being. Seasons go in cycles, spring and summer being pleasant for the inhabitants of Heights, winter and autumn being unfriendly and bringing death. However, seasons and storms, and windy weather is not dependent on the plot; it lives its own life and creates setting of the book.
            Because Cathy and Heathcliff are a part of nature, they cannot live without it. It is in them. Even after Cathy’s death, she chose to be buried close to it:
The place of Catherine‘s interment, to the surprise of the villagers, was neither in the chapel, under the carved monument of the Lintons, nor yet by the tombs of her own relations, outside. It was dug on a green slope, in a corner of a kirkyard, where the wall is so low that heath and bilberry plants have climbed over it from the moor; and peat mould almost buries it.[5]
 
 
Emily Bronte wanted to make scenes in the book colorful, wanted them to live, be vivid and detailed so that they seemed more real. That was possible thanks to the nature descriptions, which also added special atmosphere. That is perhaps why the book was believed to be Gothic novel when it first appeared. Later on, however, this false idea, was rejected. In the gothic novel, setting is the distinctive feature, that is true, however, Gothic novels are nowhere near as complex as Wuthering Heights, having so many themes and layers. Moreover, as mentioned earlier, nature in the book can be as lovable and friendly as wild and frightening, just like love and passion between its characters.
 
 
 
Bibliography:
Aleksandra Kinowska, Konceptualizacja miłości i nienawiści w powieści Wichrowe Wzgórza Emily Bronte i jej dwóch polskich przekładach, Kraków, 2003.
B.H. Lehman, ‘Of Material, Subject, and Form: Wuthering Heights’, University of California Publications 1955.
Emily Bronte, Wuthering Heights, London, 2003.
Georges Bataille, przeł. Maria Wodzyńska-Walicka, Literatura a zło: Emily Bronte, Bauldelaire, Michelet, Blake, Sade, Prouse, Kafka, Genet, Kraków, 1992.
Helena M. Ardholm, The emblem and the Emblematic Habit of Mind in Jane Eyre and Wuthering Heights, Goteborg, 1999.
Jacques Blondel, Emily Bronte. A Critical Anthology, England, 1973.
Stephen Coote, Emily Bronte: Wuthering Heights, New York, 1984.
Thomas A. Vogler, Twentieth century interpretations of Wuthering Heights, USA, 1968.


[1] Bronte Emily, Wuthering Heights, London, Penguin Books, 2003: 4.

[2] Blondel Jacques, Emily Bronte. A Critical Anthology, ed. Jean-Pierre Petit, ‘The Role of Nature in Wuthering Heights’, England, Penguin Books, 1973: 147.

[3] B.H. Lehman, ‘Of Material, Subject, and Form: Wuthering Heights’, University of California Publications, English Studies, vol.2, 1955: 125.

[4] Stephen Coote, Emily Bronte: Wuthering Heights, New York, 1984: 63.

[5] Bronte Emily, Wuthering Heights, London, Penguin Books, 2003:170.

Podziel się ze znajomymi:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Fleck
  • Grono
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Pinger
  • Śledzik
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Flaker
  • Spis.pl

Autor Paweł Rogaliński \\ tagi: , , , , , , , , , , ,

lut 10 24
Sea Rose” was published as one of the poems from Sea Garden in 1916. It uses common images for Hilda Doolittle, mainly flowers, wind and sand. The poem presents a solitary rose, a harsh one, with stint of petals. It is thin and meagre, a complete opposite to what we associate it with. Thinking of a rose, we imagine a long-stemmed precious flower, with wet drops on its petals and delicate fragrance. Nevertheless, the image we get of the sea rose is the exact opposite. The flower gives a crisp smell, is small and stunted. Moreover, it is in the constant movement:
 
You are flung on the sand
You are lifted
In the crisp sand
That drives in the wind.[1]
 
The comparison of both flowers, the pretty, garden one and the sea rose, leads to one conclusion. The sea rose, hardened by experience, is more precious than any other flower.
The poem shows H.D’s struggle with feminist issues, which she tries to interweave in the artistic context. In the poem the stereotypical long-stemmed beauty, emblem of idealized womanhood, was confronted with the natural, wind-driven and flung onto the shore. The poet clearly shows that the spicy scent of stereotyped rose fails in comparison with the bitter aroma of a blossom.
The poetry of Hilda Doolittle, a feminist, imagist writer can be compared to the one of Betsy Warland, whose poetry, through imagistic, aural or visual pattern creates new associations, which are beyond our expectations. In her poem “Only This Blue”, Warland presents experience as not only the thing that enriches our inner beauty, but also, the factor that alters our perception and sensitivity.
an oval stone
revolves end over end
toward your forehead
 
slow-motion
you observe
its approach
hands shuttering face
 
as it cracks the windshield
 
 
to not be afraid when there was
every reason to fear
 
 
understanding tethered to
not wanting to know[2]
 
 
A strong image of a stone moving towards the person, gives us a clear idea of what she wanted to convey, mainly that in view of some danger, people start to act. It makes them more aware of the reality surrounding them, stronger and less prone. Experience, just like in the case of the sea rose, is the factor that makes a person more precious and wiser.


[1]http://www.poemhunter.com/poem/sea-rose, 10.11.2008.
 

[2]http://www.betsywarland.com/poetry.php, 10.11.2008.

Podziel się ze znajomymi:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Fleck
  • Grono
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Pinger
  • Śledzik
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Flaker
  • Spis.pl

Autor Paweł Rogaliński \\ tagi: , , , , , ,

lut 10 18
Today’s people are obsessed with making careers, money, fast life and, what is unconceivable, but true, fast food. The question is what we would have done without our beloved McDonald's, bistros, fish and chips bars and Chinese take-aways. Nowadays it is really difficult for people to think about family life, let alone properly cooked meals. Whereas many can argue that junk food can be less expensive, nutritious, less problematic and fast, they don’t know how wrong they are.
First of all, if we compared prices of those fine meals in expensive restaurants to a simple hamburger with chips, it will be obvious that it is much cheaper to eat some fast food. However, we don’t have to eat out. There is nothing healthier than going to a greengrocer’s, choosing some fresh vegetables, visiting butcher’s, buying nice meat and preparing our own, delicious meal. Not only will we know what we eat, but also we can choose ingredients and spices according to our taste.
The second thing worth considering is nutrition. One may wonder what is so bad about those delicious hamburgers if they have all the salads in them, which are vitamins, and a roll with seeds. We would be right if it was not for the fact that white bread is fattening. In addition to this, the hamburger rolls contain raising agents, which are chemical substances making them unnaturally soft. Obviously, it is terribly unhealthy for our organisms. Therefore, when we eat them from time to time, we may not notice its detrimental effect on our health, but living on them may prove destructive for us.
It may be falsely claimed that fast food is much less problematic than cooking ordinary meal and better, because fast. The people, who believe in it, never take into consideration the fact that in order to visit some bar you need to get there, while everybody else also has their lunch break and there are huge traffic jams. Then, wait for you food in a never-ending queue and then, once you got it, wait for your table, if you are not lucky enough to get one instantly. The time spent at home, preparing your meal can be compared to one while eating out. Moreover, once you learn how to cook reasonably quickly and efficiently, you will do it in even shorter time. In addition to this, you may always cook every second day, but some larger quantity to have your food ready-made and waiting to be re-heated the next day. Not only will you save some time but also eat in comfortable, unstressful conditions of your own house.
All in all, if we spent a while thinking about all the advantages and disadvantages of stuffing ourselves with junk food while in constant rush and terror of stress, we would know that our organism has enough problems with our unhealthy way of life to add to it any more of them. The problem with people is that they don’t even have this one spare moment to consider it and therefore, to change our eating habits nowadays is close to impossible. And this is the reason of not choosing home-made food, even though it is much healthier, it takes more less the same time and is only a bit more expensive.
Podziel się ze znajomymi:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Fleck
  • Grono
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Pinger
  • Śledzik
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Flaker
  • Spis.pl

Autor Paweł Rogaliński \\ tagi: , , , , , , , ,

lut 10 13
Kiedy w 330 roku cesarz Konstantyn Wielki ogłosił Konstantynopol stolicą całego Cesarstwa Rzymskiego, przynależność tych terenów do Pawel Rogalinskipolitycznej Europy była niekwestionowana. Możliwe, że historia zatoczy krąg i Unia Europejska wkrótce otworzy swe drzwi dla Turcji.
 
Europejski orient
Olbrzymie bogactwo kulturowe, łączące jednocześnie starożytne korzenie tradycji europejskiej oraz egzotyczny świat orientu to nie jedyny argument za przyjęciem Turcji w struktury Unii. Mimo faktu, iż zaledwie 3% powierzchni tego kraju znajduje się w geograficznie definiowalnej Europie, społeczeństwo tureckie od setek lat czerpie całymi garściami z naszego prawa, stylu życia oraz kultury. Ponadto, już od czasów Kemala Atatürka państwo to poczyniło olbrzymie zbliżenie cywilizacyjne w kierunku Starego Kontynentu. Wspomniany przywódca i bohater narodowy w niezwykle sprawny sposób zmienił konstytucję, zlaicyzował struktury państwowe, zreformował edukację oraz wprowadził zasady wolnego rynku. Przywiązanie do Europy widać było nawet podczas pogrzebu Kemala Paszy, kiedy to zagrano marsz żałobny Fryderyka Chopina.
Gospodarka i energetyka
Prócz wspomnianego wzbogacenia wielokulturowości, rozszerzenie Europy o dawne Bizancjum oznaczać będzie przyjęcie do swojego grona 16-tej największej gospodarki świata. Ta ostatnia, słabo rozwinięta, z pewnością będzie pewnym finansowym obciążeniem dla „starej” Unii, ale korzyści ekonomiczne z akcesji będą również niemałe. W pierwszej kolejności wymienić należy otwarcie nowego rynku zbytu o dużym potencjale. Nie należy też zapominać o 72-milionowym, młodym społeczeństwie, które zasili starzejącą się Europę. Tylko w ten sposób będziemy w stanie uzupełnić niedobór pracowników, utrzymać rozwój gospodarczy i uratować systemy emerytalne krajów Unii. Wreszcie, warto wspomnieć o nieocenionym, łatwiejszym dostępie do gazu ziemnego i ropy naftowej, dzięki czemu osiągniemy istotną dla bezpieczeństwa kontynentu dywersyfikację dostaw tych surowców. W konsekwencji Europa uniezależni się od dostaw z Rosji i będzie mogła prowadzić bardziej niezależną polityką.
Problemy do pokonania
            Jeden z najczęściej poruszanych minusów Turcji to blisko 1000 km wspólnej granicy z Iranem, Irakiem i Syrią. Obawa przed przedostaniem się terrorystów na terytorium Unii jest wielka, ale skrupulatne uszczelnienie obrzeży kraju powinno rozwiać wszelkie wątpliwości. Ponadto, Stary Kontynent zyskałby mediatora w konfrontacji z krajami Bliskiego Wschodu i mógłby dużo skuteczniej rozwiązać problem terroryzmu niż Stany Zjednoczone, które zamiast dialogu posługują się wyłącznie siłą militarną. Dalsze kwestie, które należy jak najszybciej rozwiązać to polityka wobec Kurdów oraz nie uznanie ludobójstwa na Ormianach sprzed niemal 100 lat. Kontrowersje wokół obu zagadnień są niemałe. Niemniej jednak ich pozytywny finał jest szalenie ważny zarówno dla obu stron konfliktu, jak i całej ludzkości. Uznając ciemne wątki swojej historii (z którymi boryka się niemal każdy naród), Turcja zyska w oczach swoich europejskich partnerów jako kraj dojrzały i odpowiedzialny za swoje czyny.
Zwolennicy i przeciwnicy
            Rozwiązanie wszelkich konfliktów z krajami członkowskimi Unii jest nieodzowne i nie cierpiące zwłoki. Bez porozumienia ze wszystkimi 27 państwami, przyłączenie do Unii nie będzie możliwe. Niełatwy w jednoznacznej ocenie problem Cypru Północnego zapewne stanie wkrótce na drodze do akcesji. W tym przypadku oba kraje powinny podjąć negocjacje i zakończyć je satysfakcjonującym wszystkich rozwiązaniem. Wówczas Cypr, z przeciwnika Turcji, mógłby stać się jej wiernym sojusznikiem. Drugi kraj, z którym należy jak najszybciej podjąć debatę, to Bułgaria, która zażądała niedawno 20 miliardów dolarów odszkodowania za wysiedlonych na początku XX wieku Bułgarów. Ta kontrowersyjna decyzja ministra Bożydara Dymitrowa komplikuje i tak już niełatwe zbliżenie Turcji do Europy. Poza tymi dwoma państwami, większość Unii stanowczo popiera tureckie dążenia i wypracowanie wspólnego stanowiska jest jedynie kwestią czasu.
Spłata długu?
            Dla wspólnego dobra całej Europy, część państw Unii powinna podjąć się mediacji i tym samym ułatwić Turcji rozmowy z Cyprem i Bułgarią. Polska, której zdanie jest dość istotne w Unii, mogłaby wykorzystać nadarzającą się okazję i spłacić swój dług względem Turcji poprzez promowanie jej przyszłej akcesji. O jakim długu mowa? Kiedy w 1795 roku Rosja, Prusy i Austria łamiąc prawo międzynarodowe dokonały rozbioru Rzeczypospolitej, Imperium Osmańskie jako jedyne państwo na świecie nie uznało wymazania Polski z map Europy. Przy każdej nadarzającej się okazji, Turcy rezerwowali w swoim korpusie dyplomatycznym miejsce dla posła RP, przez co kwestia odzyskania przez nasz kraj niepodległości stała się tematem międzynarodowych dyskusji. Dziś, kiedy to Turcja potrzebuje naszego wsparcia, powinniśmy przypomnieć Europie o zapomnianym Bizancjum, w którym niegdyś biło serce naszego kontynentu. Będzie to nie tylko zwykły akt podziękowania, bo jednocześnie przyniesie zjednoczonej Europie siłę i wyniesie ją do formatu takich potęg jak Chiny czy USA.
Podziel się ze znajomymi:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Fleck
  • Grono
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Pinger
  • Śledzik
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Flaker
  • Spis.pl

Autor Paweł Rogaliński \\ tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

lut 10 08
W drugiej połowie listopada Komisja Europejska wraz z prezydencją szwedzką zorganizowały szczyt poświęcony równości i walce z dyskryminacją. W Sztokholmie zaprezentowano zatrważające dane, obnażające europejski rasizm oraz kseno- i homofobię.
 Paweł Rogaliński, Nyamko Sabuni, Mara Carfagna
Goście, goście
Na szczycie, prócz komisarzy UE i przedstawicieli Parlamentu Europejskiego, obecni byli: ministrowie poszczególnych krajów, sektor społeczny i biznesowy oraz delegaci organizacji międzynarodowych. Po raz pierwszy zaproszono też wybranych dziennikarzy. Ich niewielka liczba – 11 osób z całej Unii – praktycznie znikła wśród ponad 300 innych gości. Będąc przedstawicielem mediów z Polski, podjąłem się opisania prac Komisji Europejskiej. Z naszego kraju obecni byli: delegacja z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (m.in. Monika Ksieniewicz, Łukasz Porycki, Rafał Tomasik), PKPP Lewiatan w osobie Marzeny Chmielewskiej, Kancelaria Premiera reprezentowana przez Barbarę Szymborską, Europejskie Lobby Kobiet (Małgorzata Tarasiewicz) oraz Europejska Platforma AGE (Halina Potocka).

Homofobiczna Polska

Każdy kraj Unii został bardziej lub mniej zganiony za dyskryminację określonej mniejszości. W Czechach jest to zapominanie o potrzebach ludzi starszych, w Europie Zachodniej występuje powszechna nietolerancja skierowana przeciwko imigrantom ze wschodniej części kontynentu; w wielu krajach występuje też problem agresji wobec Romów i Żydów. Sądziłem, że Polsce, podobnie jak krajom bałtyckim, wytknie się rusofobię, albo też zakorzenioną nad Wisłą niechęć wobec Niemców. Mimo to, poza spostrzeżeniem dotyczącym niesprawiedliwych rozwiązań prawnych godzących w starszą część społeczeństwa, całość uwagi skupiła się na naszej homofobii. Padało niezwykle dużo pytań o nasze władze i ich stosunek do osób LGBT – wszyscy w końcu pamiętali niedawne czasy, gdy w całej Europie było głośno o nieskrywanej przez polskich polityków nietolerancji wobec mniejszości seksualnych. W dodatku na usta obcokrajowców co rusz cisnął się przykład naszego prezydenta, którego wymówienie nazwiska sprawiało duże problemy.
Dane z bezlitosnych sondaży
Dystrybuowane na posiedzeniach KE biuletyny z danymi dotyczącymi dyskryminacji w Unii Europejskiej nie pozostawiły suchej nitki na większości krajów członkowskich. Sami Polacy, którzy byli ankietowani na potrzeby badania (1000 osób, 06.2009), wskazali, że głównymi źródłami dyskryminacji w kraju są: wiek, orientacja seksualna oraz niepełnosprawność. Ci sami respondenci wskazali też, że na stanowisku prezydenta RP najmniej chętnie widzieliby osobę mającą ponad 75 lat lub homoseksualistę. Nie przeszkadzaliby im natomiast: kobieta, inwalida bądź, co może zaskakiwać, innowierca. Nienajlepiej prezentuje się też nasza wiedza dotycząca praw osób dyskryminowanych i pod tym względem niestety zaniżamy europejską średnią. Ta ostatnia kwestia to wina głównie władz i organizacji zwalczających nietolerancję, ponieważ to głównie oni odpowiedzialni są za kampanie informacyjne w tym zakresie. Warto jednak dodać, że jako naród zauważamy powolne, korzystne zmiany i sami staramy się być bardziej tolerancyjni.
Konferencja prasowa
            – Europa powinna charakteryzować się otwartością, szacunkiem oraz równymi prawami i możliwościami dla wszystkich w społeczeństwie – mówi szwedzka Minister Integracji i Równości Płci Nyamko Sabuni. Następnie dodaje: „wciąż jesteśmy świadkami powszechnej marginalizacji i gwałcenia praw Romów oraz osób LGTB”. Jak dodaje Komisarz Unii Europejskiej Vladimir Špidla: „Według naszych badań przez ostatnie 12 miesięcy ponad 16% Europejczyków doświadczyło nietolerancji (…) Dzisiejszy szczyt jest o tyle ważny, że tuż po nim Komisja Europejska podejmie wszelkie możliwe środki, by zaradzić dyskryminacji oraz promować pozytywne zachowania zarówno na poziomie europejskim, jak i narodowym w poszczególnych krajach członkowskich”. Jak oboje podkreślili, ku temu potrzebna jest jednak ścisła współpraca z opiniotwórczymi mediami oraz partnerami społecznymi i biznesowymi.
Działania na rzecz tolerancji
            Jeszcze przed szczytem, w publikacji „Good examples. Best practices”, Monika Ksieniewicz z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wymieniła polskie projekty wspierające tolerancję i równość. Z dziesiątek wystaw, szkoleń, koncertów, kampanii reklamowych oraz konferencji, wybrała zaledwie kilka jako nasze sztandarowe akcje promujące różnorodność. Pierwsza z nich to zorganizowana przez Kampanię Przeciwko Homofobii akcja „Ciebie też to dotyczy. Reaguj na dyskryminację”. Kolejny projekt, stworzony przez Związek Przyjaciół I-go Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie, to „Różnorodność nas wzbogaca”. Poświęcono go głównie zagadnieniom uchodźców politycznych i ich rodzin. Trzeci z nich, zatytułowany „Muzyką przełamując bariery”, został zorganizowany przez Kościół Luterański i promował tolerancję religijną. Ostatnie dwa wspomniane w publikacji to: Europejski Rok Równych Szans w Suwałkach oraz „Kobiety wędrowne” Towarzystwa Interwencji Kryzysowej.
W połowie drogi?
            Mimo organizacji wielu projektów promujących tolerancję, Polakom pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Jednak sama Komisja Europejska nie jest w stanie zmienić światopoglądu naszego społeczeństwa. I nawet, gdyby wsparła tysiące podobnych przedsięwzięć, bez naszych własnych chęci nie osiągniemy żadnego postępu w tej kwestii. Dlatego też musimy najpierw zmienić nasze codzienne nastawienie do mniejszości i osób wykluczonych społecznie, a dopiero później liczyć na efekty. Te ostatnie pojawią się zaś tak szybko, jak tylko my wszyscy poczujemy się dobrze w naszym wspólnym domu – Polsce i Europie.
Podziel się ze znajomymi:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Fleck
  • Grono
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Pinger
  • Śledzik
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Flaker
  • Spis.pl

Autor Paweł Rogaliński \\ tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

lut 10 03
Źródło z wolnego dostępuA young historian named Frederick Jackson Turner gave a speech at the Chicago World Fair which, at that time, everybody totally ignored. It was not until much later that his statement gained wide distribution and great influence. Three years before Turner’s speech the U.S. Census Bureau had announced the disappearance of a frontier line. This gave Turner an opportunity to reflect upon the frontier and the influence it had exercised.
In his paper, the historian claimed that it was a fact that the frontier had disappeared, that all the land had been settled. Nevertheless, the process of moving from the East to the West shaped the American character. The people of European roots while settling deeper and deeper into wilderness lost their original values and ideas and became more American.
Turner started his speech with the words: “The existence of an area of free land, its continuous recession, and the advance of American settlement westward explain American development”.[1] With these words he also started the study of American West and presented a ‘frontier thesis’ which has been the topic of discussions till this day.
In his work ‘The Significance of the Frontier in American History’[2], Turner says:
 
At first, the frontier was the Atlantic coast. It was the frontier of Europe in a very real sense. Moving westward, the frontier became more and more American. ..Thus the advance of the frontier has meant a steady movement away from the influence of Europe, a steady growth of independence on American lines. (376)
 
 
He aims that the first settlers that arrived on the east coast in the 17th century acted and thought like Europeans. Then, the next generations settled further inland. In this way they lost a lot of their “Europeanness”. Every generation was becoming more and more American.
He also says: ‘But the most important effect of the frontier has been in the promotion of democracy here and in Europe. And has been pointed out, the frontier is productive of individualism’. (376) The settlers became more democratic and less tolerant of hierarchy. They became more individualistic and distrustful of authority. That is why the two governments: of Europe and America were so different.
It is very often repeated that the frontier is the meeting point between the savagery and civilization. And from that point comes the change. As Turner put it: ‘To the frontier the American intellect owes its striking characteristics’(377). In other words the European life entered the continent and was modified by its wilderness, coarseness, strength, acuteness and inquisitiveness. The settlers knowing so much of the world and at the same time so little about its laws and hardships, had to start from scratch on this completely new for them land. Little by little the wilderness was becoming transformed by them but the outcome was not the old Europe, but America, a completely new world, new rules and new ideas.


[1] PBS – The West – Frederick Jackson Turner, www.pbs.org/weta/thewest/people/s_z/turner.htm,  The West Film Project and WETA Credits, 2001.

[2] American culture, Frederick Jackson Turner, The significance of the Frontier in American History.

Podziel się ze znajomymi:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Fleck
  • Grono
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Pinger
  • Śledzik
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Flaker
  • Spis.pl

Autor Paweł Rogaliński \\ tagi: , , , , , , , , , , , , ,

sty 10 30

The 3rd Equality Summit takes place in Stockholm.


It is co-organised by the Swedish Presidency of the European Union and the European Commission.

The objectives for this annual Summit are to promote equal rights and equal opportunities for all in the European Union, and to share knowledge and experiences in order to develop more effective ways of counteracting all forms of discrimination. The main theme this year is cooperation for equality between different stakeholders and different levels.

The Summit will bring together approximately 300 high-level delegates representing EU Member States, candidate and EEA countries, international organisations, EU-level NGO networks and social partners, business sector, media and academia.

Vladimír Špidla, Commissioner for Employment, Social affairs and Equal opportunities, Nyamko Sabuni, Minister for Integration and Gender Equality (Swedish Presidency), Joëlle Milquet, Minister for Employment and Equality in Belgium, Thomas Hammarberg, Commissioner for Human Rights at the Council of Europe and several other European Ministers will be among the speakers.

source: http://ec.europa.eu/social/main.jsp?catId=88&langId=pl&eventsId=220&furtherEvents=yes

Below there is my video from the press conference that I took part in.

I hope you will like it :-)

Get the Flash Player to see this content.

Podziel się ze znajomymi:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • email
  • Fleck
  • Grono
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • Live
  • MySpace
  • Pinger
  • Śledzik
  • Wahacz.pl
  • Wykop
  • Flaker
  • Spis.pl

Autor Paweł Rogaliński \\ tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Strony: Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ...21 22 23 Następna