Polskich akcentów w Turcji znajdziemy o wiele więcej niż się początkowo spodziewamy. Miłe zaskoczenie zaczyna się już w chwili pierwszego zwiedzania miasta. Olbrzymie szyldy, banery i ogłoszenia w języku polskim to powszechnie stosowana praktyka. Świadczy to nie tylko o większym szacunku dla turystów (którego często w krajach arabskich po prostu brakuje), ale i o pragnieniu wejścia do grona państw Unii Europejskiej.
[Aby obejrzeć zdjęcia, wystarczy na nie kliknąć. Potem, by wrócić do artykułu, należy kliknąć strzałkę "wstecz" w przeglądarce].
W porównaniu z Egiptem (gdzie znajdziemy tabliczki z hasłami typu "Taniej niż w Biedronce"), kupcy tureccy nie ograniczają się do pustych haseł zasłyszanych od turystów. Jak widać na zdjęciach wokół, umieszczają oni szyldy z wielkimi polskimi napisami, np. "SKÓRY, KOŻUSZKI, FUTRA", "TERAZ POLSKA" oraz z o wiele dłuższymi tekstami.
(przeczytaj też: "Egipt – reklama a rzeczywistość" http://www.rogalinski.com.pl/europa/egipt-reklama-a-rzeczywistosc/ )
Ciekawym faktem, który jest pomijany w większosci przewodników, jest to, ze w większych sklepach można płacić nie tylko w tureckich lirach, amerykańskich dolarach i euro. Przyjmowane są również polskie złotówki! Należy tu jednak podkreślić, ze dotyczy to tylko niektórych sklepów o stosunkowo dużej powierzchni.
Wielu Turków uczy się języka polskiego w tamtejszych szkołach językowych. Należy więc pamiętać, że wielu sprzedawców potrafi mówić po polsku. Niektórzy w stopniu zaskakująco dobrym, inni… no cóż… Niektóre ogłoszenia mówią same za siebie, np. "Zapraszamy! Nasz przewodnik móni po polski. Najtańsze wycieczki tylko u nas! Uberzpieczenie. Petna obstuga Czytaj dalej »
Autor Paweł Rogaliński
\\ tagi: Alanya, Antalia, Arabowie, Egipcjanie, first minute, język polski jako obcy, język polski na świecie, Kapadocja, kurs, last minute, morze Śródziemne, Opinie, Polacy w Turcji, Taniej niż w Biedronce, Turcja, Turcy, waluta w Tucji, wczasy, wycieczki do Turcji, zakupy